Zdecydowanie umrę zdrowsza i nie znajduję odpowiedzi, czy to dobrze czy wręcz na odwrót oraz dla kogo dobrze, czy wręcz na odwrót oraz po co?
Internet jest niezastąpionym źrodłem informacji wszelakich. Jak to drzewiej bywało, gdy całe pokolenia nie dysponowały takim narzędziem? Skąd czerpały i czy czerpały wiedzę? Czy wszystkie te informacje, pozyskane z netu są wiarygodne, czy nalezy brać do siebie? Czy wszystko wdrażać w życie? Czy nad wszystkim się pochylić i doszukać się sensu, w zalewie info?
Skąd te dylematy? Pewnie już się domyślasz, że rodzinka, w/u której przyszło mi spędzić kawałek schyłka lata życia (eufemizm hi hi) jest proeco, probio, pronatura i ogólnie propro, co nie przeszkadza w użytkowaniu dwóch samochodów o napędzie benzynowym (np. mam płukać tzw mokre chusteczki, przystosowane, zgodnie z sugestia producenta, do poop niemowlęcych, przed wytarciem nimi poopy niemowlęcej, bo nie wiadomo, co w nich jest, czym są nasączone, dobrze, że nie muszę pracć pampersów, choć tu akurat wiadomo, w jakiejś części, wiadomo, co w nich jest) A dziś dodatkowo empirycznie doświadczyłam, ile (nie)korzyści przysparza wiedza z netu, a nawet ile radości oraz wątków, z których mogę skorzystać, pisząc o tym. Proszę, nie pytaj jaki przyświeca cel owym działaniom, i nie mam tu na myśli działania -tworzenia listu, jeno działania, które pozwalają wdrożyć w życie wiadomości nabyte drogą elektroniczną, o których, tych działaniach powyżej-poniżej.
Rano zaproponowano mi udział w wyjściu/wyjeździe na targ, to juzż wiesz, ale nie wiesz, hmm...a może? że dzieci, przewożone w fotelikach przeznaczonych do przewożenia dzieci w samochodach, przewozi się bez odzienia wierzchniego. Od dziś do odwołania, bez odzienia. Beznadzieja!
Zabrakło mi odwagi, aby zadać pytanie: dlaczego tak?. Myślę też, że odpowiedzi żadną miarą nie umiałabym pojąć ;). A teraz wyobraź sobie, że podchodzimy do zaparkowanego na dworze samochodu, który dodatkowo jest w bogatej, śnieżnej okrywie, i co robi mamusia maleństwa? Ściąga z niego,z tego dziecięcia, niedawno ubrany kombinezon, który, jak wiemy, bo każdy kombinezon taki jest, inaczej nie byłby kombinezonem, stanowi monolit, i nie da rady zdjąć go połowicznie. Tzn da rade, i do pewnego momentu nawet myślałam, ze E. tak zrobi, że zsunie z młodego tę częśc górna (wciaąż jednak pozostaje zagadka, dlaczego ma to zrobić, ona dzis , a ja w przyszłości, gdy już sama będę po(d)wozić dzieci na różne zajęcia, w roóżnych kierunkach) i posadzi F. w siedzeniu. Tak się nie stało, dziecię zostało pozbawione kombinezonu i butów. Ważne, aaa może nie?, że droga na targ to 10 miut jazdy samochodem, tak, że nie zdążył się nagrzać wewnątrz, samochód, a w nim rozebrane dziecię, nagrzać. Mnie bylło gorąco z samego wrażenia, jakie na mnie zrobiło małe dziecko w rajstopkach i sweterku, na dworze, w środku zimy.
Po dotarciu do celu, czynności podjęto w odwrotnej kolejności. I o ile łatwiej jest zdejmować ubranie, o tyle trudniej w warunkach polowych jest w to ubranie nadziać ruchliwego człowieczka. Po pół godzinie, bo tyle czasu zabrało nam kupowanie u p. Joli bio i eco, ważne! o czym niżej, produktów, powtórka z rozrywki, czyli rozdziewanie młodego, na dworze, w trakcie, gdy obficie sypalł la neige, a temperatura wskazywalła minus 1, a po 10 minutach kolejne ubieranie, nie muszę pisać, że na dworze, na śniegu, w zimnie. Pracowalłam już u rodzinki, w której jeden potomek był w ciągu jednego dnia ubierany/przebierany 7 razy, wytrzymam i to, tylko żebym w nie zapomniała o celu wyjazdu, o dzieciach, a co najgorsze, sama nie zaczeła rozbierać się do rosołu, bo to byłby rosół mocno niestrawny, oraz nie znajdujaąc odpowiedzi w razie nagłego zapytania, co tez czynię?
To bylo jedno doświadczenie w temacie, co robią wiadomości internetowe z niektórymi rodzicami, a precyzyjniej z ich mózgami.
Drugie, dotyczące już zdrowia ogółu mieszkańców Passage de la Fontaine 5, daleko bardziej pracochłonne. Otóż od dziś pod tym adresem obowiązuje mycie wszelkich warzyw i owoców w specjalnych do tego celu skomponowanych roztworach. Pierwsze trzy minuty w zakwaszonej octem jablłkowym wodzie. I tu rodzi się pytanie, czy owe jabłka, przeznaczone na produkcje octu jabłkowego poddane zostały owemu trójfazowemu myciu przy użyciu m.in. octu jabłkowego, sporządzonego z jabłek, które zostały poddane trojfazowemu......itd..Drugie trzy minuty w roztworze zasadowym ( w tym celu woda z dodatkiem sody oczyszczonej, czy eco/bio ta soda, nie przeczytałam na opakowaniu), trzecie trzy minuty w wodzie z kranu, która, jak wszyscy wiemy, jest l'eau potablè. Przygotowanie każdego z posiłków przeduża się automatycznie o ok.15 minut. Czemu ma to służyć, gdy już wszystkie produkty, które wymagają mycia, nabywane są z całkowitym zapewnieniem producenta, że są nieskalane chemia, że są zdrowe, że sa eco bio?
Na moje pytanie, czy takie warzywa i owoce mogą być przechowywane w lodowce oraz jak długo, czy te operacje mogę przeprowadzać raz dziennie, na wszystkich owocach i warzywach, czy kolejno na każdym z nich z osobna? Nie usłyszałam odpowiedzi. Nie, inaczej, usłyszałam: nie wiem. Hm?, Znam za to odpowiedż, czemu ma to służyć. Otóż te produkty mają być jeszcze bardziej zdrowe. Zdrowe od jakich? Zdrowe od zdrowszych? Zdrowsze od zdrowych. Boję się, ze zapomnę o tych wszystkich czynnościach, że dnia mi nie stanie, ze pomylę kolejność, oraz, że to będzie miało szalony wpływ na (nie)zdrowie mieszkańców tego sympatycznego domostwa. Kiedyś tam.
Widziałam już wszystko, mogę...... spokojnie czekać na kolejne nowinki. Internet ponad zdrowy rozsadek, hip hip hurrra.
Naleśniki z mąki sarasin wyszły genialne. I vege.
Umrę zdrowsza, jeśli nie całkiem zdrowa, mam na myśli zdrowie fizyczne, w moim body są trawione już tylko same zdrowe ecoprodukty potraktowane ecooctem i ecowoda (wolałabym wóde, moze nie byc eco :) ) w moich członkach doczesnych ono będzie widoczne, to zdrowie, dla studentów GUMedu, zasś zdrowie psychiczne nie bedzie kwalifikowało się pod żadnż ze znanych jednostek chorobowych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz